Kontynuacja wpisu o słowach, które psują nam nastrój, zaniżają energię i pozbawiają poczucia sprawczości. Mówione do siebie samej i do bliskich nam ludzi. Masz je w swoim repertuarze?

Nie mogę. Te dwa słowa są bardzo niewygodne w chwili, gdy komuś odmawiasz. Niewygodne dla Ciebie oczywiście, bo to sygnał dla drugiej strony, że jakieś czynniki zewnętrzne Tobą kierują. A Ty nie masz na nie wpływu. Zapraszasz tym samym proszącego do negocjacji, a on/ona już z chęcią zadba o to, aby stworzyć Ci takie warunki, żebyś jednak mogła. Co w zamian? Niech przemówią Twoje wartości, najprościej jednak powiedzieć „nie zrobię” bo taką mam zasadę, bo tak czuję, bo mam prawo odmówić.

Udało mi się. Podobnie jak w przypadku  „nie mogę” pałeczkę odpowiedzialności przejmują zewnętrzne okoliczności i inni ludzie. Udało mi się napisać ten post. W ogóle nie miałam na to wpływu, całkowity przypadek, że znalazłam się przy biurku. I tak jakoś wyszło samo, tak się udało. Niby się udało, a jednak umniejszam siebie i swoją rolę w tym działaniu. Jak inaczej? Najprościej jak się da. Napisałam post. Całkiem niezły moim zdaniem, podoba się?

Bądź grzeczna – mówione do córek, sióstr, siostrzenic, wnuczek. Bądź grzeczną dziewczynką, a w domyśle bądź zawsze miła, uczynna, nie skarż się, nie złość się, zawsze pamiętaj najpierw o innych,a nie o sobie. Nie sprawiaj nikomu przykrości, tylko się nie pobrudź, bądź cicho, nóżki razem jak siedzisz, nie odzywaj się niepytana. Jaka kobieta wyrośnie z takiej grzecznej dziewczynki? Czy będzie szczęśliwa? Na ile będzie wiedziała kim jest i czego chce? Jak będzie jej się żyło, z tymi oczekiwaniami i brakiem akceptacji. Co zatem mówić? Bądź sobą. Tyle i aż tyle.

Zawsze i wszyscy. Te słowa należą do tak zwanych zniekształceń poznawczych, które atakują poczucie własnej wartości. To są wzorce wyuczone, więc można się ich oduczyć. Mówię sobie: „zawsze wszystko zawalam” co oznacza w domyśle, że całe moje życie opisuje to negatywne doświadczenie. Od świtu po bladą noc – jedno wielkie pasmo porażek. Jakie to jest przygnębiające, nieżyczliwe wobec siebie i jakie pozbawione faktów. Tylko mając zaniżone poczucie własnej wartości, ja widzę i wyolbrzymiam swoje niepowodzenia. One są wszędzie i wszyscy to widzą. Spuśćmy trochę powietrza z tego balonika i przyznajmy, że niektóre zadania czasem zawalam, moje umiejętności na razie są niedoskonałe. Idzie mi coraz lepiej.